Jako, że w 2semestrze rozpoczyna się przedmiot „Programowanie Komputerów” (koniec z Pascalem/Delphi jak na razie :) ) wypadało by zaznajomić się z językiem programowania C. Od momentu kiedy zdałem sobie sprawę, że programy można pisać, a nie tylko ich używać, nazwa C pojawiała się stosunkowo często, jednakże nigdy nie wystarczało mi samozaparcia, aby się tego języka nauczyć. Owszem była jedna „poważna” próba w liceum, ale wtedy moje materiały na temat języka zostały w ataku furii (nie mojej) zniszczone, ale to temat na inną historię....

„Nowy testament” programistów

"Język ANSI C", to pierwsza pozycja zamieszczona w literaturze do przedmiotu. Z tą nazwą też się dosyć często spotykałem, ale do ostatniego piątku książki nigdy na własne oczy nie widziałem. Zamówiłem w bibliotece jeden z ostaniach dostępnych egzemplarzy, razem z ćwiczeniami i rozwiązaniami(link). Wchodząc do biblioteki spodziewałem się opasłego tomiska, w stylu Symfonii C++ w jednym tomie, lub Thinking in Java, a tu niespodzianka czekała na mnie książka wielkości podręcznika do matematyki w liceum czyt. niezbyt duża i niezbyt opasła. Wcale mi nie wyglądała na nowy testament programistów.

Co mnie zaintrygowało to informacja na odwrocie wewnętrznej okładki:

"Okładkę przygotowano do druku na komputerze firmy OPTIMUS SA"

—ANSI C wyd. 2 WNT Warszawa

nie wiem po co ta informacja, ani co miała oznaczać (Dobre, bo polskie?), dobrze że dziś już się takich rzeczy nie pisze, bo śmiesznie się to czyta :)

Kolejny piękny cytat, tym razem z wstępu do 2 wydania:

"Staraliśmy się zachować zwięzłość pierwszego wydania. C nie jest dużym językiem i duża książka źle by mu służyła"

—ANSI C wyd. 2 WNT Warszawa

Te słowa od razu utkwiły mi w pamięci i musiałem je przytoczyć pisząc o C. Jakimi słowami by tego nie skomentować, to i tak będzie źle. Po prostu taki mały, a taki wielki.

Treść

Ciężko mi określić książkę, kiedy jej całej nie przeczytałem, ale po kilku rozdziałach jestem bardzo zadowolony. Książka wymaga myślenia, ale przykłady są tak dokładnie opisane, ze raczej nie powinny nastręczyć trudności w interpretacji. Język nie męczy czytelnika i nie czujemy się jakbyśmy czytali dokumentację w której próbuje się nam udowodnić jak mało wiemy. Tu raczej mamy do czynienia z przewodnikiem, w którym odkrywamy nowe pojęcia, uczymy się poprawnej składni i życiowych zastosowań. Co kawałek są ćwiczenia, które dodatkowo pomagają w nauce (gdyż nie wymagają wiedzy której jeszcze „nie było”), bo nie ma innego sposobu na naukę języka programowania bez pisania w nim programów.

Podsumowując...

Polecam tą książkę, ale nie każdemu. Przed rozpoczęciem lektury powinno się mieć jakąś wiedzę na temat programowania, ponieważ możliwości tego języka w połączeniu z brakiem hamulców, mogą spowodować więcej złego niż dobrego, ale za to dla kogoś kto chce poznać ten wielki język, który jest o jeden poziom niżej od C++ :), ta książka będzie idealna w końcu napisali ja autorzy języka. Sam czytam z zapartym tchem, bo z dużą ilością konstrukcji spotykam się po raz pierwszy... :)

Ciekawe czy ta książka ma równie dobrych konkurentów tzn. czy istnieją inne tak dobre podręczniki do C. A co polecilibyście do nauki innych języków, znacie inne tego typu biblie?

PS. Wiosna puka do drzwi, motywacja do pisania wraca, fajnie jest :)



Comments

comments powered by Disqus