Dnia 15 września 2009 roku stałem się szczęśliwym posiadaczem mojego ASUS-a Eee Pc. Zdecydowałem się na model, który powoli jest już wycofywany z rynku, gdyż ma już następców w postaci linii Seashell. Mój wybór padł na model 1000 HE, o którym można było już gdzieniegdzie w blogosferze poczytać(Tomasz Topa, Virgo Erns). Konfiguracja jak na netbooki standardowa Atom N280 o taktowaniu 1,66GHz, za grafikę odpowiada Intel GMA 945 + standardowy 1 GB pamięci RAM. Co więc wyróżnia ten model od całej reszty Eee PC (i wszystkich netbooków) to bateria o pojemności 8700 mAh i klawiatura w stylu MacBook-a Air, czyli taka z odstępami między klawiszami, która jednym słowem mnie urzekła.

Pierwsze wrażenie

Przeczekałem okres dzieciństwa tego modelu, dzięki czemu udało mi się go kupić po bardziej przystępnej cenie: 1258 zł zamiast początkowych prawie 1700 i z wymienionym dyskiem twardym. Zamiast Seagate mamy teraz Hitachi, który jest lepszy wydajnościowo teraz czas dostępu to tylko 16ms zamiast 22,1ms (źródło:FrazPc). Poza tym nie zauważyłem większych zmian, choć nie wiem do końca co tam Chińczycy nakładli do środka. Co może dziwić po obejrzeniu filmów z Youtube, w komplecie nie otrzymujemy specjalnej ściereczki do wycierania obudowy naszego komputerka, poza tym reszta się zgadza. Dostajemy etui, które jest przyjemne w dotyku i wydaje się zapewniać bezpieczeństwo przed porysowaniem podczas przemieszczania, jest także recovery dvd i zasilacz (w kolorze obudowy – przynajmniej ja taki mam), co do zasilacza oprócz tego, że jest bieluteńki i ma przydatne rzepy do związania kabla, jest również bardzo mały w porównaniu z tymi znanymi z innych notebooków z którymi miałem do czynienia jest miniaturowy i zalicza się do wagi piórkowej.

Wygląd

Udało mi się dorwać do komputerka w białym kolorze i jestem z mojego wyboru bardzo zadowolony, niebieskie oznaczenia dodatkowych funkcji klawiszy super się prezentują, a na obudowie nie widać od razu odcisków palców (mit potwierdzony – błyszcząca obudowa bardzo ładnie ślini naszymi odciskami), ale nie jestest najgorzej. Cóż więcej o samym komputerku – z tak dużą baterią nie jest aż taki leciutki jak nowsze modele z serii Seaschell, wg wszelkich porównań ok. 1,5 kg. Nie jest to dużo, ale jak na malautkiego netbooka dosyć sporo.

"Asus 1000HE"

Akumlator i ergonomia

Nie miałem jeszcze czasu obiektywnie sprawdzić czasu działania na bateriach, ale jestem przekonany, że będzie podobny do tych przedstawionych w recenzjach komputerka. Podczas bardzo ciągłego wykorzystania prawie całych zasobów, instalacje oprogramowania, sprawdzanie programem antywirusowym, oglądanie filmów, słuchanie muzyki, aktualizacje, ciągłe ponowne uruchamianie i konfigurowanie sieci, testowanie bluetooth etc. Komputer działał na zmiennych trybach wydajności i z różnym podświetleniem grubo ponad 7 godzin bez zasilacza. Przeraża trochę czas ładowania akumulatora, nie wiem jaki jest on podczas ciągłej pracy (o ile się wydłuża), ale kiedy komputer był wyłączony naładowanie od 0 do 100% zajęło niecałe 4 godziny i 10 min, to długo aczkolwiek należy pamiętać, że komputer ma działać ponad 2 razy tak długo.

System chłodzenia

Chłodzenie i głośność pracy, komputer do sypialni, w pokoju musi być naprawdę cicho aby można było usłyszeć szum chłodzenia i działanie dysku, w normalnych warunkach komputer jest niesłyszalny. Co do temperatury obudowy, z góry czuć minimalnie ciepło z dołu mamy większą temperaturę, ale w normalnych warunkach i w spodniach praca na kolanach nie powinna być problemem dla nikogo. Tutaj nie mamy do czynienia z efektem wiatru jak w szybie wentylacyjnym, co najwyżej poczujemy lekką bryzę z obudowy.

Konstrukcja

Wykonanie, nie mam żadnych zastrzeżeń, nic nie trzeszczy, nie zauważyłem żadnych ugięć, drgań czy coś podobnego. Jedyne co mnie zdziwiło na początku to problem z kablem Ethernet-owym wchodził lekko , ale wyciągnięcie sprawiało problem (nie wiem czy była to wina wtyczki czy obudowy) jednak problem sam minął po kilku użyciach. Moim zdaniem ułożenie złączy mogło być jak dla mnie trochę inny zamieniłbym Ethernet(po lewej) z zasilaniem (po prawej) no i gniazdko słuchawkowe też mogło by być po prawej. Ale ogólnie jest ok.

System dźwiękowy i konferencyjny

Głośniki, na tym polu nie spodziewałem się cudów, do zobaczeniu filmu w domu czy gdzieś w cichym parku powinno wystarczyć, ale raczej do puszczania muzyki na imprezie się nie nadaje – chyba żeby użyć gniazdka słuchawkowego i wzmacniacza. Jak dla mnie to co oferuje to maleństwo wystarczy. Mikrofony, działają dobrze i nie mogę im nic zarzucić. Kamerka tak samo jakość obrazu jak na takie malutkie urządzenie jest bardzo dobra, a rozdzielczość 1,3 MP idealna na dzisiejsze standardy sieci.

Klawiatura, wyświetlacz,touchpad

Klawiatura i klawisze funkcyjne, to udało się ASUS-owi naprawdę dobrze, pisze się łatwo i przyjemnie, a cała mnogość różnych kombinacji z klawiszem „Fn” rozpieszcza leniwego użytkownika ;) Jedyne do czego jak na razie się nie przyzwyczaiłem to do położenia klawisza „menu kontekstowe” jest jakoś zdecydowanie za blisko prawego Alt-a i ciągle go wciskam pisząc z większą prędkością. Poza tym do klawiatury o takim rozmiarze można się bardzo szybko przyzwyczaić tak jak i do rozdzielczości i wielkości matrycy, choć przesiadka z 17” (co jak na dzisiejsze czasy wcale nie dużo, jest dziwna w odczuciu). Jeszcze to touchpadzie z multitouch-em jest mały – to fakt. Ale jak wszystko w tym komputerze to pójście na kompromis, mi to wystarcza a funkcje „kilkupalcowe” są bardzo użyteczne i z powodzeniem można ich używać. Do normalnej pracy, mysz jest w zupełności nie potrzebna.

Software

A teraz kilka słów o stronie software-rowej, na komputerze standardowo zainstalowany jest Windows XP SP3 HOME, wystarcza. Oczywiście producent zaopatrzył komputer w całą masę „bardzo potrzebnego” oprogramowania dostajemy więc Skype w wersji 3.X, instalator Norton Internet Security, 60-dniową wersję Microsoft Office 2007, pakiet Microsoft Works 9, Adobe Reader 8 i oczywiście zainstalowane wszystkie sterowniki i programy narzędziowo-pomocnicze producenta, o których nie będę się rozpisywał, osoby zainteresowane na pewno wiedzą co i jak. Mamy aplikację do zaprogramowania 2 przycisków funkcyjnych, do wybierania profili wydajnościowych, zmiany ustawień wyświetlacza i rozdzielczości, sterowania Bluetoothen/Wi-Fi/Kamerką i menadżer dźwięku.

Plany

Moje plany co do tego komputerka, na razie zostaje przy XP, ale kiedy w październiku rozpocznę studia zgłoszę się do MSDNAA i postaram się sprawdzić Windows 7 (o ile będzie dostępny). Jak na razie nie uświadczyłem żadnego zacięcia, czy BSOD etc. Wszystko sprawuje się znakomicie i jestem dobrej myśli.

Reasumując...

Podsumowując moje rozważania na temat tego komputerka, to nie jest sprzęt dla każdego, należy się dobrze zastanowić czy urządzenie tej klasy jest nam naprawdę potrzebne ponieważ już za 1500 zł możemy kupić coś o matrycy 15”. Decydujemy się na pewne kompromisy, z którymi trzeba się liczyć, nie mamy napędu dysków optycznych, dużej ilości pamięci RAM, super grafiki, ani procesora do obróbki filmów. A wielkość matrycy i rozdzielczość ekranu osobą przyzwyczajonym do 22” może wydać się miniaturowa. Dlatego przed zakupem, należy rozważyć wszystkie za i przeciw. Taki komputerek raczej nie nadaje się na główny komputer w domu, może być fajnym gadżetem i jego uzupełnieniem.

Ja zakupiłem go ponieważ zależało mi na czymś mobilnym i całkowicie moim (tzn. rodzinka raczej nie będzie blokować). Z racji rozpoczynających się studiów informatycznych na Politechnice Śląskiej uznałem, że takie urządzono może się przydać. Gabaryty urządzenia są jego wielkim plusem, to samo akumulator, który jest naprawdę pojemy. Ja jestem z mojego sprzętu zadowolony, ponieważ spełnia on moje oczekiwania i byłem świadomy tego na co się decyduję.

Jeśli masz jakieś pytanie, pisz śmiało w najwygodniejszy dla Ciebie sposób.

"Asus 1000HE"

PS. W wielu opisach przy właściwościach sieci pisze tylko Wi-Fi standard: 802.11n , sam nie wiedziałem do końca ale teraz już wiem, komputer obsługuje także 802.11b i 802.11g.

PPS. Ten fragment nie dotyczy bezpośrednio właściwości ASUS-a Eee PC 1000HE.

Mój komputer zakupiłem z sklepu internetowego, znalezionego w jednej z porównywarek cen, jak się okazało kupiłem ostatnią sztukę w kolorze białym po niższej cenie. Po nowej dostawie mój sprzęt będzie już kosztował 1400 zł. Poza tym kupowałem kota w worku, nie miałem okazji zobaczyć tego modelu (jego klawiatury) nigdzie na żywo. Choć szukałem go będąc w Niemczech i na miejscu w Polsce, na szczęście dostałem to czego chciałem, o czym marzyłem.

Więcej zdjęć znajdziesz tutaj. http://picasaweb.google.pl/bzyx90/AsusEEEPC1000HE?feat=directlink



Comments

comments powered by Disqus